Subscribe via RSS Feed

„Requiem dla snu”

Requiem dla snu

Requiem dla snu

„Requiem dla snu” to jeden z tych filmów, które koniecznie trzeba obejrzeć, o ile ma się dostatecznie mocne nerwy. To film, który niezwykle mocno oddziaływuje na psychikę, ze względu na niezrównaną grę aktorską głównej bohaterki, a także prosta, nieskomplikowaną fabułę przedstawioną w bardzo wyrazisty sposób. To film, którego głównym przesłaniem jest: „nie zaczynaj z narkotykami”. Ale nie jest to kolejny propagandowy film, a raczej obraz tak wstrząsający, że kwestię igrania z używkami zaczynamy rozpatrywać w zupełnie inny sposób…

Bohaterowie

Główną bohaterką filmu jest Sara Goldfarb – starsza, samotna kobieta, która ma jedynie syna i ukochany telewizor, a także kilka sąsiadek. Syn oddalił się nieco od matki, głównie przez swoje problemy z narkotykami, o czym będzie również mowa w dalszej części filmu. Kobieta marzy o wystąpieniu w programie telewizyjnym, za którym przepada, ale by móc to uczynić musi schudnąć, by mogła wejść w swoją ukochaną piękną suknię. Nowym trendem wśród sąsiadek na chudnięcie jest zażywanie tajemniczego specyfiku, którym okazuje się speed, przepisywany przez lekarza. Tak kobieta wpada w nałóg, po którym chudnie w zastraszającym tempie i zatraca się w nierealnym świecie, jest zupełnie oderwana od rzeczywistości, codziennie myśli tylko o występie w programie telewizyjnym i zażyciu kolejnej cudownej tabletki. Jej syn wraz z kumplem i dziewczyna marzy o zarobieniu dużych pieniędzy na narkotykach i początkowo udaje im się to. Niestety, Tyrone zostaje aresztowany, a Harry, syn Sary wydaje wszystkie zaoszczędzone pieniądze na kaucję dla Tyrone’a, sam też płaci słoną cenę za swój nałóg – lekarze zmuszeni są amputować jego ramię, w które wdała się infekcja. Z kolei Marion, dziewczyna Harrego, by zdobyć pieniądze na kolejną działkę ima się wszystkiego, w tym również seksu za pieniądze. Aby je zdobyć, bierze udział w poniżającej, brutalnej i obdzierającej z wszelkiej godności orgii.

Bohaterów łączy jedno – uzależnienie od narkotyków

Jednak to nie nałóg narkotykowy jest dramatem tych ludzi, ale sam fakt, do czego ten nałóg ich doprowadził. To, jakimi ludźmi, czy też raczej wrakami ludzi stali się przez narkotyki, nie odwróci się już nigdy. Nawet jeśli pozornie wrócą do normalności, to wewnątrz nigdy już nie będą tacy sami… Ellen Burstyn w tym filmie aktorką, którą młody reżyser Darren Aronofsky wykreował wspaniale na starszą kobietę spragnioną w życiu emocji i zainteresowania. Normalna, znudzona życiem kobieta staje się w ciągu kilku tygodni brzydką, otępioną narkomanką, w efekcie ląduje w szpitalu psychiatrycznym i nie ma z nią kontaktu. Film przedstawia obraz upadku na samo dno Sary w sposób bardzo psychodeliczny – zmieniające się jak w kalejdoskopie obrazy, migające klatki – to wszystko sprawia, że oglądając „Requiem…” mamy wrażenie, jakbyśmy uczestniczyli w jakimś niezwykłym wydarzeniu science fiction. Można sobie tylko wyobrazić, że tak właśnie czuje się narkoman na haju, tak widzi świat.

Recenzje dotyczące tego filmu są raczej skrajne – albo wzbudzają zachwyt nad doskonałą grą aktorską i przedstawieniem upadku na dno w sposób tak prosty i jednocześnie tak dramatyczny, albo wzbudzają niesmak i odrazę. Obie oceny są uzasadnione. Zachwycające w tym filmie jest przedstawienie czworga bohaterów, którzy z normalnych, uśmiechniętych ludzi stają się w kilka tygodni marionetkami. Co więcej – to nie sam głód narkotykowy prowadzi ich do stanu bezwolności, ale świadomość tego, jak wiele w życiu przegrali, jak gorzkie konsekwencje miała głupia chęć poczucia się przez jakiś czas bardziej kolorowo. Gdy widzimy Marion – zwykłą, ładną dziewczynę z marzeniami – brutalnie wykorzystywaną za pieniądze, zastanawiamy się, czy rzeczywiście te pieniądze są warte takiego upokorzenia. Marion z pewnością również dochodzi do wniosku, że nie… Niesmak i obrzydzenie w filmie wzbudza zaś fakt, iż potraktowano problem nałogu w sposób tak płytki, wręcz fizyczny. Można odnieść wrażenie, że reżyser upajał się brutalnymi scenami i choć nie ma ich tak znowu wielu, to wydaje się, że reszta scenariusza została stworzona tylko po to, by tę brutalność pokazać, i by miała ona jakieś uzasadnienie. Nie da się jednak ukryć, że film osiągnął zamierzone rezultaty – wzbudza emocje, zarówno negatywne jak i pozytywne, a o to przecież chodzi w sztuce, by wywoływała zamęt.

Polecamy

  • „Memento”„Memento” „Memento” jest czymś na wzór dramatu psychologicznego i thrillera w jednym. Mamy tu do czynienia zarówno z okrutną zbrodnią, dążeniem do wymierzenia sprawiedliwości, jak i pokrętną, zawodną lud...
  • „Egzorcysta”, 1973r.„Egzorcysta”, 1973r. Podstawową wadą tego filmu, powstałego w 1973 roku jest to, że jest... stary. I tylko dlatego ciężko go będzie docenić wytrawnym smakoszom współczesnego kina grozy. Trzeba jednak przyznać, że „...
  • „Dom zły”„Dom zły” Jedna z najlepszych polskich produkcji ostatnich lat, a jednocześnie – najbardziej kontrowersyjnych. Skąd wynikają kontrowersje? Być może stąd, że film jest prawdziwym dziełem sztuki, zawiera w...
  • „Smakosz 2″„Smakosz 2″ „Smakosz 2” to jak łatwo się domyślić kontynuacja horroru „Smakosz” reżyserii Victora Salvy. Przez niektórych uważana za lepszą, bardziej udaną część, niż pierwsza, przez innych natomiast za ki...
  • „Forrest Gump”„Forrest Gump” Forrest Gump to jeden z tych kultowych filmów, które należy znać, choćby ze względu na słynne zdanie „biegnij Forrest, biegnij!”, którego zwykło się powszechnie używać jako dopingu. To film tylko p...
  • „Zakochani”„Zakochani” „Zakochani” to typowa (albo właściwie nietypowa) polska komedia romantyczna, która powstała w reżyserii Piotra Wereśniaka. Jest to stosunkowo stary film, bo pochodzący z 2000 roku. Z całą pewno...

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.